Płatności bezgotówkowe to standard, do którego zmierzają kraje stawiające na cyfryzację. W założeniu mają ułatwić życie konsumentom i przedsiębiorcom, a także zmniejszyć ryzyko przestępstw finansowych. W dużym skrócie polegają na finalizacji transakcji bez gotówki za pomocą kart bankowych, aplikacji bankowych, systemów typu BLIK czy portfeli cyfrowych. W Polsce stanowią już około 2/3 (69%) wszystkich płatności detalicznych. Czy to oznacza, że stajemy się społeczeństwem bezgotówkowym i jak wygląda to na świecie?
Spis treści:
- Rodzaje kart płatniczych i portfeli cyfrowych
- Specyfika płatności w handlu internetowym
- Płatności odroczone (BNPL) jako rosnący trend
- Technologie i regulacje w służbie bezpieczeństwa płatności
- Chiny – azjatyckie społeczeństwo bezgotówkowe
- Przeskok technologiczny
- Skandynawia – europejski lider płatności bezgotówkowych
- Afryka - konto w telefonie zamiast konta bankowego
- Płatności przez SMS
- Płatności kodem QR
- E-paragon
- USA - lider technologii czy jej ofiara?
- Apple Pay
- Amazon Go
- Samo-płacące samochody
- Stary system, stare przyzwyczajenia
- Polska bankowość mobilna
- Jak płaci Polak?
- Program Polska Bezgotówkowa
- Społeczeństwo bezgotówkowe – perspektywy i wyzwania
- Przyszłość transakcji: cyfrowe waluty banków centralnych i FinTech
- Podsumowanie
Powoli, ale systematycznie Polska przemienia się w społeczeństwo bezgotówkowe. I nie jest w tym odosobniona, gdyż coraz więcej krajów rezygnuje z fizycznych pieniędzy na rzecz bezgotówkowych płatności mobilnych. Przyjrzymy się zatem jak poszczególne kraje, radzą sobie właściwie bez gotówki.
Rodzaje kart płatniczych i portfeli cyfrowych
W dobie rosnącego zainteresowania bezgotówkowymi formami płatności warto lepiej poznać różne rodzaje kart płatniczych i portfeli cyfrowych. Dzięki nim nie trzeba nosić przy sobie gotówki i w prosty sposób można realizować płatności za produkty czy usługi. Podstawowe rodzaje kart płatniczych i portfeli cyfrowych, które warto znać w 2026 roku to:
- karty debetowe - środki płatnicze powiązane bezpośrednio z rachunkiem bankowym,
- karty kredytowe - środki płatnicze pozwalające na realizowanie płatności zgodnie z limitem przyznanym przez bank,
- karty przedpłacone - środki płatnicze zasilane pieniędzmi z konta, które wyrabia się jako dodatkowe karty do konta, partnerowi czy też dzieciom (tzw. prepaid),
- portfele cyfrowe - e-portfele, czyli aplikacje przechowujące dane kart płatniczych i pozwalające na realizację płatności mobilnych w oparciu o technologię NFC i podobne, czego świetnymi przykładami są m.in.: Google Pay czy Apple Pay.
Specyfika płatności w handlu internetowym
W przypadku sklepów internetowych sprzedawcy mogą korzystać z kilku podstawowych form płatności internetowych. Pozwalają na szybką realizację transakcji i sprawiają, że środki niemal natychmiast trafiają na konto sklepu online. Do najważniejszych z tych metod należą:
- szybkie przelewy bankowe (pay-by-link),
- płatności kartą płatniczą lub kredytową,
- płatności mobilne,
- portfele elektroniczne,
- bramki płatności mobilnych pełniące funkcję pośredników w transakcji,
- tradycyjne przelewy bankowe,
- płatności przy odbiorze.
W Polsce od lat ogromnym zainteresowaniem cieszą się płatności mobilne BLIK. To polski system, który umożliwia przelewy natychmiastowe na wybrane konto po wcześniejszej autoryzacji w aplikacji mobilnej dowolnego banku w Polsce. Alternatywą są przelewy pay-by-link, gdy z dostępnych metod płatności wybiera się swój bank i automatycznie klient przekierowywany jest do strony www danego banku, aby sfinalizować zakup, przy czym podstawowe dane przelewu są już automatycznie wypełnione. Po zatwierdzeniu płatności potwierdzenie transakcji jest automatycznie wysyłane do sprzedawcy i rozpoczyna się realizacja zamówienia.
Płatności odroczone (BNPL) jako rosnący trend
W ostatnich latach wielu sprzedawców decyduje się na udostępnienie klientom płatności odroczonych (BNPL - Buy Now, Pay Later). Polega ona na tym, że klient kupuje produkt z odroczonym terminem zapłaty, np. 30 dni. W związku z tym to nic innego, jak krótkoterminowy kredyt na zakup dowolnego produktu lub usługi, jednak wciąż nie każdy sklep online oferuje tą metodą. Przydaje się to wtedy, gdy konsument chce wcześniej sprawdzić dany produkt lub w danym momencie nie dysponuje wystarczającą ilością środków do realizacji płatności. Jednocześnie sklepy internetowe zwiększają konwersję, redukując zjawisko porzuconych koszyków na skutek braku pieniędzy na koncie. Taka elastyczność sprawia, że jeszcze więcej transakcji online dochodzi do skutku.
Technologie i regulacje w służbie bezpieczeństwa płatności
Ustawodawcy i dostawcy technologii stają przed wyzwaniem, jakim jest zapewnienie najwyższych standardów bezpieczeństwa przy płatnościach bezgotówkowych. Przykładowo w płatnościach zbliżeniowych w technologii NFC wykorzystuje się tokenizację, co polega na zmianie danych karty i jej właściciela na unikalny i automatycznie generowany kod. Dzięki temu redukuje się ryzyko kradzieży tych danych.
W ramach płatności bezgotówkowych stosuje się nowe rozwiązania w obszarze autoryzacji transakcji, w tym uwierzytelnianie biometryczne za pomocą skanu palca lub twarzy. Rośnie też potencjał zastosowania AI do działań prewencyjnych i szybkiego odkrywania oznak cyberprzestępstw. Wszystko po to, aby zapewnić użytkownikom internetu jeszcze większe poczucie bezpieczeństwa, choć nie oznacza to, że nie należy zachować czujności. Przestępcy tylko czekają na chwilę naszej nieuwagi.
W ostatnich latach na znaczeniu zyskuje dyrektywa unijna PSD2, której zadaniem jest wymuszenie na sektorze FinTech spełnienia rygorystycznych norm i zabezpieczeń. Wpływa to korzystnie na regulację usług finansowych w sieci. Przepisy wymagają m.in. stosowania silnego uwierzytelniania klienta. W przypadku podejrzanych płatności i obciążeń konsumenci mogą skorzystać m.in. z procedury chargeback, która polega na wnioskowaniu do banku o zwrot środków przesłanych na skutek cyberprzestępstwa.
Chiny – azjatyckie społeczeństwo bezgotówkowe
W czołówce krajów, które postawiły na płatności mobilne, są Chiny. W Państwie Środka za pomocą telefonu zapłacimy dosłownie wszędzie i za wszystko. Bez względu na to, czy robimy zakupy w nowoczesnym butiku, czy na lokalnym targu warzyw, zapłacimy za nie poprzez aplikację mobilną lub czytnik kodów QR ściągnięty na nasz telefon. Chińczycy niemalże w ogóle zrezygnowali z gotówki, a wielu z nich płaci w ten sposób nie częściej niż raz w miesiącu.
Z dostępnych danych wynika, że chińska platforma mobilna Alipay obejmuje 54% rynku płatności mobilnych, co oznacza, że korzysta z niej 520 mln ludzi. Jej konkurent, WeChat Pay, posiada „zaledwie” 40% udział w rynku. W rezultacie wartość transakcji bezgotówkowych liczona jest już w bilionach, wynosząc w 2016 roku 5 bilionów dolarów.
Turyści odwiedzający Chiny w wielu miejscach mają spory kłopot, jeśli chcą użyć gotówki. O powszechności płatności mobilnych niech świadczy również fakt, że nawet uliczni żebracy proszą o wsparcie w formie bezgotówkowej. Datek można przekazać takiej osobie, po prostu skanując udostępniony przez nią kod QR. W Polsce ten sposób płatności bezgotówkowych jeszcze raczkuje, ale Chińczycy z powodzeniem korzystają z niego na co dzień.
Przeskok technologiczny
Skąd w Chinach wzięła się aż taka popularność płatności dokonywanych telefonem? Na pewno sprzyja temu powszechny dostęp do nowoczesnych smartfonów z dostępem do Internetu oraz niejakie zacofanie Państwa Środka.
O ile w Polsce powszechność kart płatniczych jest czymś oczywistym, o tyle w Chinach nigdy się one w pełni nie zdążyły przyjąć. Podczas gdy Polacy od transakcji gotówkowych przeszli najpierw do płatności bezgotówkowych przy pomocy kart płatniczych, a dopiero teraz powoli zastępują je aplikacjami do płatności mobilnych, Chiny od gotówki od razu przeskoczyły do mobilnych platform, pomijając fazę kart płatniczych.
Co istotne, podróżujący Chińczycy zabierają swoje sposoby płatności za granicę, rozpowszechniając płatności za pomocą platformy Alipay m.in. w Japonii.
Skandynawia – europejski lider płatności bezgotówkowych
A jak kwestia płatności bezgotówkowych wygląda w Europie? Na Starym Kontynencie prym transakcji bezgotówkowych należy do Skandynawii, gdzie rozliczenia gotówkowe stanowią dosłownie kilka procent wszystkich dokonywanych transakcji. Duńczycy zdecydowali nawet, że od 2016 roku Narodowy Bank nie będzie już drukował banknotów, a ponadto postanowili powoli rezygnować z możliwości płatności gotówką w sklepach.
Na drodze do społeczeństwa bezgotówkowego nie ustaje również Szwecja.
Jest to o tyle ciekawe, gdyż to właśnie w Szwecji pojawiły się pierwsze papierowe pieniądze, i to stąd rozpowszechniły się one na inne europejskie kraje i Stany Zjednoczone.
Wszystko zaczęło się pod koniec XVII wieku, kiedy to zadłużeni Szwedzi wprowadzili do obiegu trzeci, po złocie i srebrze kruszec, a mianowicie miedź. Problem jednak polegał na tym, że wartość metalu, z którego wykonano monetę, musiała odpowiadać jej nominałowi. W rezultacie Szwedzi otrzymali tzw. platmynty, czyli ogromne monety ważące około 20 kg.
Nietrudno sobie wyobrazić, że noszenie przy sobie takich „drobniaków” było po prostu karkołomne. Z tego względu w 1668 roku powstał Szwedzki Bank Państwowy, w którym każdy posiadacz platymyntów mógł je zdeponować w zamian za pokwitowanie, które upoważniało go do ponownej wymiany na miedziane monety. Jako że kwity były wystawiane na okaziciela, Szwedzi zaczęli wkrótce posługiwać się nimi przy wszelkich transakcjach, podobnie jak my obecnie posługujemy się banknotami i bilonami.
Za pomocą gotówki nie zapłacimy za bilety w autobusie, a większość atrakcji turystycznych zobaczymy, tylko jeśli posiadamy przy sobie kartę płatniczą lub aplikację umożliwiającą płatności mobilne. Co więcej, na większość sklepów natkniemy się na znak, który poinformuje nas, że nie zapłacimy w nim gotówką. I to wszystko zgodnie z prawem, gdyż w Szwecji sprzedawca może odmówić przyjęcia płatności w banknotach czy monetach. Zresztą zdobycie gotówki w Szwecji również nie należy do najłatwiejszych zadań, gdyż bankomaty systematycznie znikają ze sztokholmskich ulic i coraz trudniej jest na nie natrafić.
Afryka - konto w telefonie zamiast konta bankowego
To, że płatności mobilne podbijają Afrykę, jest pewnym niedopowiedzeniem, zwłaszcza jeśli zwrócimy uwagę na fakt, że były one dostępne na tym kontynencie, na długo przed tym, zanim taka możliwość pojawiła się we Francji. Jest to wynikiem tego, że Afryka jest najszybciej rozwijającym się i drugim pod względem wielkości na świecie rynkiem telefonii mobilnej. Około 80% populacji Afryki ma dostęp do telefonu komórkowego, podczas gdy konto w tradycyjnym banku założyło zaledwie około 10% ludności w Kenii i Nigerii, którym to udało się jako tako rozwinąć formalny sektor finansowy. W mniej rozwiniętych pod tym względem państwach Afryki ten odsetek jest jeszcze mniejszy. Konto w banku posiada około 6% mieszańców Ugandy, 5% Tanzanii i Gany oraz średnio 4% francuskojęzycznej Afryki.
Nic zatem dziwnego, że mieszkańcy Afryki korzystają z płatności mobilnych, które pozwalają im ominąć bankowość tradycyjną. Około 60% Kenijczyków, którzy odgrywają w Afryce rolę lidera pod tym względem, korzysta z mobilnej bankowości, która zapewnia im dostęp do pieniędzy.
Dostępna w Afryce mobilna bankowość pozwala na przeprowadzenie wszelkich operacji finansowych z wykorzystaniem telefonu komórkowego, bez konieczności posiadania konta w tradycyjnym banku. Jedyne czego potrzeba to mobilne konto gotówkowe. Jest to o tyle istotne, że chociaż około 80% populacji Afryki posiada telefony komórkowe, to tylko 20% z nich ma dostęp do Internetu.
Płatności przez SMS
Początkowo najpopularniejszym sposobem płatności bezgotówkowych w Afryce były transakcje M-Pesa oparte o wiadomości SMS, które zostały wprowadzone przez Vodafone. To rozwiązanie polegało na tym, że użytkownik musiał po prostu wysłać wiadomość SMS, aby zapłacić za towary czy daną usługę. Jest to idealne rozwiązanie w przypadku krajów, w których bankowa infrastruktura jest w znacznym stopniu zacofana i niedostosowana do współczesnych realiów, a większość telefonów nie ma dostępu do Internetu.
Poprzez M-Pesa użytkownicy mogą wpłacać pieniądze na specjalne konto na swoich telefonach i płacić za rachunki poprzez wysyłanie wiadomości SMS zabezpieczonych PIN-em. Co ważne, tego typu płatności działają nawet na najprostszych modelach telefonów komórkowych, które najczęściej można spotkać w Afryce.
Płatności kodem QR
Jednak wraz z dostępem do nowocześniejszych smartfonów, system płatności SMS-owych są wypierane przez jeszcze prostszy, wygodniejszy i tańszy sposób dokonywania transakcji. Afryka od jakiegoś czasu oszalała na punkcie płatności za pomocą kodów QR. Dwuwymiarowe kody kreskowe wystarczy zeskanować, wykorzystując do tego kamerę w telefonie i potwierdzić płatność.
Popularność kodów QR rośnie, gdyż każdy sprzedawca może bez trudu wygenerować i wydrukować swój własny kod QR, który inni będą mogli zeskanować i w ten sposób uiścić opłatę. Co ważne, obecnie dostępne jest wiele aplikacji zarówno płatnych, jak i bezpłatnych, które pozwalają na wygenerowanie własnego kodu QR. Technologia ta jest bardzo łatwa do wprowadzenia i tania w użytkowaniu, co sprawdza się idealnie na takim kontynencie, jak Afryka. To doskonała alternatywa dla lokalnych sprzedawców, którzy dzięki temu nie muszą nabywać kosztownych terminali płatniczych. Szacuje się, że do 2020 roku w 33 afrykańskich krajach baza osób korzystających z płatności kodami QR wyniesie około 100 milionów.
E-paragon
Zmiany na afrykańskim rynku zakupowym nie dotyczą tylko płatności, ale i paragonów. Republika Południowej Afryki zdecydowała się umożliwić klientom korzystanie z e-paragonów. Mieszkańcy Kapsztadu mogą bezpłatnie pobrać na swój telefon specjalną aplikację PocketSlip, która przechowuje w chmurze paragony od różnych sprzedawców i pozwala na łatwy do nich dostęp. E-paragony można w każdej chwili ściągnąć, zweryfikować, przesłać dalej czy wydrukować. Cyfrowe przechowywanie paragonów pozwala na łatwiejsze dokonywanie zwrotów czy wymianę produktów w ramach gwarancji. Jak na razie za korzystanie z aplikacji płaci sprzedawca, uiszczając comiesięczną opłatę.
USA - lider technologii czy jej ofiara?
Cały świat podąża w stronę płatności mobilnych i nie inaczej dzieje się w Stanach Zjednoczonych. To tutaj powstały platformy do płatności mobilnych, takie jak Apple Pay czy Google Pay oraz pierwszy sklep z autonomicznymi płatnościami Amazon Go. W USA możemy płacić telefonem, zegarkiem, a nawet samochodem. Przyjrzyjmy się zatem, co amerykańskie firmy oferują swoim klientom w ramach płatności bezgotówkowych.
Apple Pay
Dla Amerykanów aplikacja do płatności mobilnych stworzona przez Apple to synonim płatności zbliżeniowych. Właściciele iPhonów, iPadów i Apple Watchów mogą w specjalnej aplikacji zapisać swoje karty płatnicze, dzięki czemu są w stanie błyskawicznie zapłacić za zakupy czy usługi zarówno stacjonarnie, jak i przez Internet. Bezpieczeństwo transakcji zapewnia odcisk naszego palca, którym zatwierdzamy daną operację lub, w przypadku Apple Watcha, fakt, że zegarek wyczuwa puls właściciel, gdy znajduje się na jego nadgarstku. Od wypuszczenia na rynek aplikacji mobilnej Apple Pay właściciele urządzeń z jabłuszkiem mogą zapomnieć o noszeniu przy sobie nie tylko gotówki, kart płatniczych, ale i telefonu. Aby zapłacić za zakupy, wystarczy zbliżyć do terminala zegarek, oczywiście wyprodukowany przez Apple.
Amazon Go
Inny amerykański gigant postanowił z kolei usprawnić zakupy Amerykanów. W tym celu stworzył sklep, w którym cały proces zakupowy odbywa się w pełni automatycznie. Wystarczy, że wchodząc do sklepu, klient aktywuje aplikację Amazon Go i zeskanuje telefonem kod QR znajdujący się przy bramce wejściowej. Od tej chwili czujniki i kamery znajdujące się w sklepie śledzą ruch klientów poruszających się po sklepie i widzą, po jakie produkty ci sięgają. Dzięki temu zakupu przebiegają szybciej, gdyż klienci nie muszą czekać w kolejce do kasy, a system automatycznie zlicza wartość zakupów i obciąża odpowiednie konto.
Początkowo ze sklepu mogli korzystać tylko pracownicy Amazona. Obecnie jest on dostępny dla każdego, kto posiada konto w Amazonie.
Samo-płacące samochody
Osoby, które sporo czasu spędzają w samochodzie, z pewnością ucieszą się z planów utworzenia technologii, która pozwoli na dokonywanie płatności poprzez interfejs pojazdu. Odpowiednie oprogramowanie, które połączy smartfony z samochodami, sprawi, że czas spędzany w drodze będzie krótszy i będzie można go wykorzystać bardziej efektywnie.
Nad takim rozwiązaniem pracują m.in. Mastercard i firma HERE Technologies, współpracujące nad technologią cyfrowych płatności i mapowania. Najnowsze rozwiązania mają umożliwić automatycznie płacenie za paliwo, parking czy zakupy na stacji benzynowej. Dzięki specjalnej aplikacji zainstalowanej w samochodzie nawigacja nie tylko wskaże nam trasę dojazdu do wyznaczonego miejsca, ale i powiadomi nas o pobliskich miejscach parkingowych, które można zarezerwować i opłacić jeszcze przed dotarciem do celu. W razie tankowania samochodu wszystkie operacje finansowe można wykonać z panelu znajdującego się w aucie, dzięki czemu unikamy niepotrzebnego stania w kolejkach. Jeśli jednak mamy ochotę na przekąskę, również z łatwością ja zamówimy i zapłacimy za nią poprzez samochodową aplikację, która komunikuje się z systemem na stacji benzynowej. Poza tym z samochodu możemy błyskawicznie zamówić i opłacić jedzenie, które samodzielne odbierzemy z restauracji lub, które zostanie dostarczone przez wskazany przez nas adres.
Stary system, stare przyzwyczajenia
Jednak nie takie USA nowoczesne, jak je malują. I chociaż jest to jeden z największych rynków finansowych, który ma dostęp do najlepszych technologii, to pod względem systemów płatności bezgotówkowych jest po prostu zacofany. Jest to wynikiem przede wszystkim niezwykle rozdrobionej i skomplikowanej infrastrukturze płatniczej, do której należą zróżnicowane systemy, które często są ze sobą niespójne. W rezultacie, zanim pieniądze trafią do odbiorcy, może minąć nawet kilka dni, co w Polsce jest nie do pomyślenia. Sprawy nie ułatwia fakt, że jedne aplikacje pozwalają zapłacić np. za metro, ale w przypadku taksówki są już bezużyteczne i odwrotnie.
Kolejną przeszkodą na drodze do bezpiecznych i wygodnych transakcji bezgotówkowych w USA były przyzwyczajenia samych Amerykanów, którzy pozostają wierni czekom i kartom płatniczym z paskiem magnetycznym. Nowoczesne karty z chipem to w Stanach rzadkość, która czasem prowadzi do nietypowych sytuacji. Początkowo właściciele nowych kart płatniczych z chipem odruchowo przeciągali je przez terminal, zamiast włożyć je do środka.
Trudności sprawiało także umieszczenie karty w terminalu odpowiednią stroną oraz przyzwyczajenie klientów, aby nie wyciągali jej natychmiast, tylko zaczekali na zatwierdzenie transakcji. Potwierdzenie płatności PIN-em również wymagało od sprzedających sporo cierpliwości, gdyż mieszkańcy Ameryki Północnej przyzwyczaili się do potwierdzania transakcji podpisem. Z tego względu, płatności kartą niejednokrotnie trwały całe wieki i powodowały frustrację.
Innymi słowy, choć USA jest pionierem pod względem dostarczanych rozwiązań, ich mnogość i brak zintegrowania sprawia, że utrudniają one korzystanie z systemu bezgotówkowych płatności.
Polska bankowość mobilna
W Polsce transakcje gotówkowe wciąż są bardzo popularne i stanowią około 40% wszystkich płatności dokonywanych w naszym kraju. Choć terminale płatnicze bez trudu znajdziemy w sklepach w każdym mieście, to mniejsze, lokalne sklepiki najczęściej przyjmują tylko gotówkę. Nietrudno sobie jednak wyobrazić, że wkrótce ulegnie to zmianie, gdyż również w Polsce z powodzeniem możemy korzystać z najnowszych trendów w sektorze płatności bezgotówkowych. Jak zatem lubimy płacić w Polsce?
Jak płaci Polak?
Polacy pokochali przede wszystkim płatności kartami, w szczególności tymi, które dają możliwość zapłaty w sposób zbliżeniowy. Karty zbliżeniowe trafiły na nasz rynek już 2008 roku, co czyni z Polski jeden z pierwszych krajów na świecie, w którym można się było nimi posługiwać. Obecnie około 70% transakcji kartami odbywa się w sposób zbliżeniowy.
Zgodnie ze statystykami Polska jest jednym z liderów w Europie pod względem nowoczesnych technologii płatniczych, czego doskonałym przykładem jest system BLIK. To na nim wzoruje się wiele rządów, w tym Hiszpania wprowadzające swój system Bizum. W Polsce BLIK jest numerem jeden pod kątem płatności w sklepach internetowych. Dla porównania płatności kartami stanowią 41% transakcji detalicznych, a mobilne NFC 18%.
Serca Polaków podbijają także płatności mobilne. Wraz ze wzrostem dostępności nowoczesnych smartfonów z dostępem do Internetu, coraz więcej osób decyduje się na płatności z wykorzystaniem telefonu. W Polsce możemy korzystać zarówno z Google Pay, jak i Apple Pay, ale większość banków udostępnia własne aplikacje mobilne, w których bez trudu dokonamy transakcji.
Nie bez znaczenia jest również fakt, że obecne na polskim rynku banki rozpoczęły współpracę, której owocem jest BLIK. Jest to system płatności, który został zintegrowany z aplikacjami mobilnymi największych banków. Za jego pomocą zapłacimy za zakupy i wykonamy przelewy, wykorzystując do tego celu 6-cyfrowy, jednorazowy kod, generowany przez aplikację mobilną banku na naszym telefonie.
Polacy coraz chętniej korzystają z płatności bezgotówkowych. Pozostaje jednak pytanie, czy przedsiębiorcy dają im taką możliwość. Otóż jeszcze w 2016 roku w Polsce działało około 530 000 terminali płatniczych, co plasowało nas na ósmym miejscu spośród krajów Unii Europejskiej. Najwięcej urządzeń do płatności kartą znajdziemy we Włoszech (2,22 mln), w Wielkiej Brytanii (2,16 mln) czy w Hiszpanii (1,6 mln). Nie wygląda to źle, jednak przeliczając liczbę terminali na 1 mln mieszkańców, okazuje się, że pozostajemy daleko w tyle. W Polsce na 1 mln obywateli przysługuje około 13,8 tys. terminali, podczas gdy średnia w UE wynosi 26 tys. Przepaść jest jeszcze większa, jeśli porównamy wynik Polski z Luksemburgiem, który przoduje pod tym względem, posiadając aż 287,5 tys. terminali na 1 mln mieszkańców.
Program Polska Bezgotówkowa
W stronę społeczeństwa bezgotówkowego ma nas pchnąć program Polska Bezgotówkowa, który powstał przy współpracy Związku Banków Polskich, Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii, agentów rozliczeniowych oraz organizacji płatniczych Visa i MasterCard. Na czym on polega?
Program Polska Bezgotówkowa powstał z myślą o mikro i małych przedsiębiorcach, którzy chcą udostępnić swoim klientom możliwość bezgotówkowych płatności za towary i usługi. Przedsiębiorcy, którzy zdecydują się dołączyć do programu, nie poniosą żadnych kosztów związanych z korzystaniem z terminala przez 12 miesięcy od chwili jego instalacji. Docelowo w ramach programu ma powstać około 100 tys. nowych miejsc, w których zapłacimy bezgotówkowo, z czego na chwilę obecną zainstalowano już ponad 50 tys. terminali, których właściciele reprezentują ponad 300 różnych rodzajów działalności.
To spore udogodnienie, szczególnie w przypadku niewielkich sklepów i punktów usługowych o lokalnym charakterze, dla których dotychczasowe opłaty związane z korzystaniem z terminala były zaporowe. W perspektywie najbliższych lat może okazać się, że większość Polaków, zwłaszcza tych, którym niestraszne są innowacyjne technologie, w ogóle nie będzie posługiwała się gotówką, a kultowy tekst „mogę być winna grosik?” będzie już tylko sentymentalnym wspomnieniem.
Od 1 września Program Polska Bezgotówkowa został rozszerzony o urzędy i instytucje publiczne pobierające płatności. Wszystkie instytucje i podmioty państwowe, które wyrażą chęć przystąpienia do programu, otrzymają wsparcie w instalacji i obsłudze terminali do akceptacji płatności bezgotówkowych.
Społeczeństwo bezgotówkowe – perspektywy i wyzwania
Już teraz żyjemy w realiach społeczeństwa bezgotówkowego. Niemal wszystkie młode osoby korzystają z tych form płatności. Do tego przekonują się do nich starsi klienci instytucji finansowych. Największe korzyści zrównoważonego rozwoju społeczeństwa bezgotówkowego to m.in.:
- ograniczanie szarej strefy,
- większa kontrola nad finansami,
- łatwiejsza realizacja transakcji,
- prostsze płatności przy podróżach zagranicznych.
Oczywiście stawianie tylko na metody bezgotówkowe ma swoje ograniczenia. W sytuacji kryzysowej możemy utracić dostęp do pieniędzy. Do tego zawsze istnieje ryzyko padnięcia ofiarą cyberprzestępstwa. Stawianie w 100% na społeczeństwo bezgotówkowe może doprowadzić też do wykluczenia cyfrowego. Wiele starszych lub mniej technologicznie biegłych osób miałoby z tym spory problem. W związku z tym wydaje się, że postawienie na 100% taki model płatności jest melodią przyszłości i trudno oszacować realną perspektywę jego wdrożenia. Przykładowo Albania chce stać się pierwszym krajem bezgotówkowym do 2030 roku, co wydaje się mało prawdopodobne. Na ten moment kraj ten bazuje na płatnościach gotówkowych i w wielu miejscach nie ma innej możliwości realizacji transakcji.
Przyszłość transakcji: cyfrowe waluty banków centralnych i FinTech
Spodziewamy się tego, że w najbliższych latach wciąż będziemy świadkami dynamicznie rozwijających się metod płatności bezgotówkowych i pojawiania się nowych FinTechów. Sektor ten bazuje na ogromnych środkach i ma jeszcze sporo do odkrycia. Ciekawą koncepcją jest m.in. M2M (Machine-to-Machine), czyli automatyczne rozliczenia między urządzeniami. W ostatnich latach na tapecie jest też CBDC (Cyfrowa Waluta Banku Centralnego) i w wielu krajach zaczęła już funkcjonować. Na początku 2025 roku jest tak m.in. w: Chinach (e-CNY), Nigerii (eNaira), Jamajce (JAM-DEX), Bahamach (Sand Dollar), Kambodży (Bakong), Ukrainie (e-hrywna).
To nowa forma elektronicznego pieniądza, która stanowi alternatywę dla standardowej gotówki. Na ten moment brak w Polsce konkretów na temat jej wprowadzenia, jednak wiemy, że sytuacja jest na bieżąco monitorowana przez rząd.
Podsumowanie
Rynek płatności bezgotówkowych, wspierany przez nowoczesne technologie, rozwija się nad wyraz prężnie. Mnogość dostępnych na całym świecie rozwiązań w tym zakresie sprawia, że każdy kraj jest w stanie zaadaptować któreś z nich w zależności od swoich potrzeb i możliwości. Karty płatnicze, aplikacje mobilne, kody QR, czy nasz rodzimy BLIK systematycznie wypierają gotówkę z naszych portfeli na rzecz transakcji bezgotówkowych. I choć do przemiany Polski w społeczeństwo całkowicie bezgotówkowe droga jeszcze daleka, powoli zmierzamy w tym kierunku, podążając za takimi pionierami płatności mobilnych, jak Chiny czy europejska Szwecja.